hd

Dziecina mała Bóg Stwórca nieba, A kędyż nam Go szukać
23/12/2009 14:12

Bożego Błogosławieństwa w Święta Bożego Narodzenia,

radości i szczęścia w rodzinnym gronie,

a w nadchodzącym Nowym Roku 2010,

spełnienia marzeń!

życzy

Sławek Pszenny
wraz z Rodziną
http://spszenny.dziennikelblaski.wm.pl/files/52/narodzenie.jpg

skomentuj (4)

Benedykt XVI: "Jeśli chcesz krzewić pokój..."
23/12/2009 14:00

"Trzeba poświęcać coraz więcej uwagi wychowaniu do budowania pokoju w oparciu o dalekowzroczne decyzje na poziomie osobistym, rodzinnym, wspólnotowym i politycznym. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za ochronę świata stworzonego i musimy się o niego troszczyć. Ta odpowiedzialność nie ma granic. Zgodnie z zasadą pomocniczości ważne jest, aby każdy zaangażował się na właściwym sobie poziomie, dokładając starań, by została przezwyciężona przewaga interesów indywidualnych. Uwrażliwianie i kształtowanie postaw jest w szczególności zadaniem różnych podmiotów społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych..."

czytaj więcej na:

http://www.opusdei.pl/art.php?p=36483

skomentuj (0)

Urząd Skarbowy w wakacje 1% nie przekazuje ...
18/11/2009 18:35

Sama nazwa Urzędu: “SKARBOWY” w wielu wzbudza emocje, raczej nie należące do katalogu pozytywnych. Jeśli jeszcze dołożymy do tego słowo “WEZWANIE” – groza sytuacji jest już pełna. Przed popularną “skarbówką” drżą małe rodzinne firmy, wielcy przedsiębiorcy i zwykli obywatele.

I mi przyszło stanąć przed obliczem fiskusa. Gdy właśnie wybrałem się na zasłużony urlop w mojej skrzynce pocztowej znalazło się pocztowe "awizo". Po odebraniu “poleconego” nie miałem wątpliwości, coś jest nie tak, i to w moim PIT-cie! Jak zwykle w takich sytuacjach uzbroiwszy się w pokaźne zasoby pokory udałem się do siedziby urzędu pod wskazany numer pokoju. Jak zwykle potraktowano mnie bardzo uprzejmie i rzeczowo. Popełniłem błąd, trzeba jeszcze raz obliczyć to, to i to. Zabrałem dokumenty i niebawem zjawiłem się ponownie z poprawnie wypisanym PIT-em. Tym razem wszystko było znakomicie wypełnione i poprawne.

Już myślałem, że będę mógł opuścić urząd i napawać się ciepłym lipcowym słońcem. Niestety spokój mój zmąciła nagle uprzejma Pani Urzędniczka. “I tu proszę jeszcze to przekreślić i parafować” – wskazała na rubryki dotyczące 1%. Wiedząc doskonale, że gdzie jak gdzie, ale w Urzędzie i to Urzędzie Skarbowym się nie dyskutuje, poprosiłem jedynie o wyjaśnienie. Oczywiście otrzymałem krótką informację, iż zgodnie z obowiązującymi od 1 grudnia 2008 r. nowymi przepisami Naczelnik urzędu skarbowego przekaże na rzecz wskazanej przez podatnika organizacji 1 proc. podatku wykazanego przez niego w terminowo złożonej deklaracji lub też jej korekcie – ale tylko pod warunkiem, że owa korekta złożona została w ciągu dwóch miesięcy od upływu terminu do złożenia zeznania, czyli do końca czerwca. A ja swoją korektę robię w lipcu i 1% nie mogę przekazać. Pokornie wypełniłem, zatem zalecenia Urzędniczki – cóż zrobić szat nie będę rozdzierał, chodziło w końcu o niezbyt wysokie kwoty. Ale fakt ten nie ukrywam – zabolał, w końcu wybrałem jedną z 5 organizacji, które zwróciły się do mnie o wsparcie i jeszcze nie mogę jej przekazać swoich pieniędzy, jak reszta świadomych obywateli. Po kilku tygodniach dowiedziałem się, iż w takiej sytuacji znalazła się pokaźna część podatników, o czym donosiły media:

Kolejny raz talmudyczne podejście do prawa pozbawiło:

  • obywatela - bardzo ważnych praw, wpływu na rzeczywistość.
  • organizację - środków na działalność, możliwości realizacji własnych planów.

Organizacje pożytku publicznego bardzo mocno tych środków potrzebują i nie jest ważne, o jakich sumach mówimy, bo ważna jest każda złotówka. O absurdalności całej sytuacji niech świadczy fakt, że złożenie korekty np. we wrześniu, a więc już po przekazaniu przez urząd 1 proc. podatku, nie miałoby żadnych negatywnych konsekwencji dla organizacji. Ale oczywiście na to nie mogłem się zdobyć, bo miałem wezwanie a ponadto nikt o takiej możliwości nie poinformował.

Cóż, pewnie potem Urzędy dziwią się: “Czemu tak bardzo się ich obawiamy?!”

http://www.rp.pl/artykul/350618.html http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/473346.html
skomentuj (0)

Zło dobrem zwyciężaj -
18/10/2009 14:33

ks. Jerzy

Jutro XXV rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki - niezjednanego orędownika prawdy. Do dziś największym dla nas wyzwaniem jest wypełnienie słów ks. Jerzego "Zło dobrem zwyciężaj". Do dziś jednak trudno powiedzieć, że z nauk naszego narodowego duchowego przewonika czerpać potrafimy należytą naukę. Fragment homilii z 31.X.1982r.:

Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Nie tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapominała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie.
Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku. Lęk rodzi się przecież z zagrożenia. Lękamy się, że grozi nam cierpienie, utrata jakiegoś dobra, utrata wolności, zdrowia czy stanowiska. I wtedy działamy wbrew sumieniu, które jest przecież miernikiem prawdy. Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: "Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a nic więcej uczynić nie mogą." (por. Łk 12,4).

Więcej na: http://www.popieluszko.net.pl/

skomentuj (1)

Dzień Edukacji Narodowej
18/10/2009 14:00
Tegoroczne święto ludzi związanych z oświatą przeszło niemal niezauważne. Wśród nauczycieli panuje atmosfera niepewności. Kolejne pomysły resoru edukacji dążą do utrudnienia pracy nauczycieli i obniżenia poziomu edukacji. Tym bardziej warto przypomnieć słowa Benedykta XVI skierowane do nauczycieli: "Nauczyciele i administratorzy, zarówno na uniwersytetach, jak i w szkołach, mają obowiązek i przywilej zapewnienia, aby studenci otrzymywali wiedzę zgodną z nauką i praktyką katolicką. Wymaga to, aby publiczne świadectwo o Chrystusie, tak, jak wynika ono z Ewangelii i jak je oferuje Urząd Nauczycielski Kościoła, kształtowało każdy aspekt życia instytucjonalnego zarówno w aulach szkolnych, jak i poza nimi. Oddalanie się od tej wizji osłabia tożsamość katolicką i - dalekie od rozwijania wolności - nieuchronnie prowadzi do zamętu tak moralnego, jak i intelektualnego i duchowego. Pragnę również wyrazić szczególne słowa zachęty katechetom zarówno świeckim, jak i duchownym, którzy trudzą się nad zapewnieniem, aby młodzi stawali się codziennie coraz bardziej zdolni do doceniania daru wiary. Wychowanie religijne jest apostolatem pobudzającym i wśród młodych jest wiele oznak świadczących o ich pragnieniu lepszego poznawania wiary i praktykowania jej z przekonaniem. Jeśli chce się, aby to przebudzenie wzrastało, konieczne jest, aby nauczyciele mieli jasne i dokładne zrozumienie szczególnej natury i roli wychowania katolickiego. Powinni oni także być gotowi do kierowania zaangażowania całej wspólnoty szkolnej na pomagania naszym młodym i ich rodzinom w doświadczaniu harmonii między wiarą, życiem a kulturą. Pragnę tu skierować specjalne wezwanie do zakonników, zakonnic i kapłanów: nie porzucajcie apostolatu szkolnego, co więcej - odnawiajcie swe oddanie szkołom, zwłaszcza tym, znajdującym się na obszarach biednych. Tam, gdzie jest wiele zwodniczych obietnic, które przyciągają młodych z dala od drogi prawdy i pierwotnej wolności, świadectwo o radach ewangelicznych, dawane przez osobę konsekrowaną jest darem nie do zastąpienia. Zachęcam obecnych tu zakonników do nowego entuzjazmu w budzeniu powołań. Wiedzcie, że wasze świadectwo na rzecz ideału konsekracji i misji wśród młodych jest źródłem wielkiego natchnienia w wierze dla nich i ich rodzin. Wam wszystkim mówię: bądźcie świadkami nadziei! Ożywiajcie swe świadectwo modlitwą. Bądźcie świadomi nadziei, która charakteryzuje wasze życie (por. 1 P 3,15), żyjąc prawdą, którą proponujecie swoim uczniom. Pomagajcie im poznawać i kochać Tego, którego spotkaliście, którego prawdy i dobroci doświadczyliście z radością. Za św. Augustynem mówimy: „My, którzy mówimy i wy, którzy słuchacie, uznajemy się za wiernych uczniów jednego Nauczyciela” (Kazania, 23,2). Tymi uczuciami wspólnoty chętnie udzielam wam, waszym kolegom i uczniom oraz waszym rodzinom błogosławieństwa apostolskiego." całość przemównie można przeczytać na: http://www.niedziela.pl/wiad.php?p=200804&idw=375
skomentuj (1)

Cud natury - TAK, Park Narodowy - NIE ?
26/08/2009 22:30

żagle

Po pierwszej wygranej przez Mazury bitwie w plebiscycie na 7 cudów natury rozszalała się na całego dyskusja o powstaniu Mazurskiego Parku Narodowego. Szczególnie po apelu Tygodnika Powszechnego i Gazety zaczynam mieć co do tej burzy mieszane uczucia. Kolejny raz bowiem zamiast merytorycznej dyskusji zainteresowanych środowisk i osób decyzyjnych mamy słowną i medialną wojnę jednych z drugimi (niemal jak w przypadku obwodnicy Augustowa).

Pozwalam sobie w tej dyskusji wziąć udział, jako że sam mieszkam na Mazurach a nadto odwiedzam w każde wakacje same serce Mazur, czyli teren Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Proponowany obszar Mazurskiego Parku Narodowego to 34 tys. ha (przy obecnych 54 tys. ha, które zajmuje Mazurski Park Krajobrazowy). Park narodowy miałby objąć tereny gmin: Mikołajki, Piecki, Ruciane-Nida, Orzysz, Pisz i Świętajno. W tych gminach przyroda jest już chroniona w ramach Mazurskiego Parku Krajobrazowego i unijnego systemu ochrony przyrody - Natura 2000. Dla niektórych samorządowców to wystarczy.

Wiadomo, że dziesiątki ludzi mających intratnie położone działki lub własne biznesy będą temu niechętne, podobnie jak zarabiające na drewnie leśnictwa i samorządy, które wolałyby swoje inwestycje prowadzić bez żadnych ograniczeń. Ale zastanówmy się czy o to nam chodzi? Czym będą mazury bez krajobrazu i przyrody???

To bzdura, że samorządy mają wyrazić zgodę na powstanie Parku (czytaj zdecydować) jak sugerują przedstawiciele rządu (spychając sprytnie odpowiedzialność za brak decyzji w tej materii). Decydować może rząd. Tymczasem minister środowiska prof. Maciej Nowicki popiera pomysł utworzenia parku, ale jednocześnie twierdzi, że bez zgody samorządów park nie może powstać. Jednocześnie nie zająknął się czy znajdzie się kasa na Park z budżetu państwa i rekompensaty dla gmin. A przecież to nie jedyne miejsce gdzie mówi się o powstaniu tej formy ochrony przyrody (w fazach projektów są: Jurajski Park Narodowy, Turniczki Park Narodowy). Każde takie miejsce to kolejne wydatki dla budżetu państwa.

Czemu w taki sposób prowadzić dyskusję? Czemu nie przedstawić gminom również korzyści płynących z powstania Parku i namawiać do edukacji, której owocem może być akceptacja społeczna dla tego pomysłu?

Decyzja o utworzeniu Parku to również decyzja o dużej ilości turystów z całego świata corocznie najeżdżających Mazury. Notabene nie biorą pod uwagę tego ekolodzy krzyczący gwałtownie o konieczności powstania Parku.

Mazury posiadają olbrzymie możliwość promocji oczywiście przy spełnieniu określonych warunków m.in.: budowie międzynarodowego portu lotniczego w Szymanach, promocji sportów całorocznych (myślistwo, wędkarstwo, narciarstwo, bojery, kajaki), wyeksponowaniu pielgrzymkowych walorów Warmii i Mazur (Gietrzwałd, Św. Lipka, Wzgórze św. Brunona). Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o żeglarskich walorach mazurskiej krainy – tym bardziej, jeśli dostrzeżemy unikalność kanału ostródzko – elbląskiego a także możliwości płynące z przekopu mierzi wiślanej i istnienia KANAŁU MAZURSKIEGO, który w bliższej lub dalszej przyszłości może być naszym oknem na Wschód.

Przy dobrej koncepcji promocji tego produktu turystycznego, jakim niewątpliwie są Warmia i Mazury w niedługim czasie wprowadzać będzie trzeba limity wejść do parku (podobnie jak obecnie w Tatrzańskim Parku Narodowym) by uchronić przyrodę parku.

Sam nie wiem co powoduje osobami biorącymi udział w tej dyskusji. Czy patrzeć mamy krótkowzrocznie jak część samorządów, marzących o dużych inwestorach, na których w zasadzie i tak nie ma szans. Czy jak ekolodzy, którzy niemal nie przyjmują do siebie, że aby chronić przyrodę czasami wystarczy zwiększać nakłady finansowe na ochronę przyrody, a nie koniecznie tworzyć kolejna jednostkę administracyjną?

Ja żyje jednak świadomością, iż zamiast zbierać jagody mieszkańcy regionu powinni dostawać preferencyjne kredyty na zakładanie własnych gospodarstw agroturystycznych, campingów, wypożyczalni sprzętu etc. czyli być głównymi beneficjentami zwiększonej ilości turystów na mazurach.

P.S. Polecam również letni 14-ty numer kwartalnika “Myśl.pl”, w którym znaleźć można fragmenty archiwalnej publikacji Jana Gwalberta Pawlikowskiego “Kultura i natura” – może ten mądry Polak, który zapoczątkował już w 1913 sposób myślenia charakterystyczny dla dzisiejszej ekoetyki oświetli trochę nasze umysły, myślące głównie perspektywą pieniądza.

skomentuj (2)

Podziękowania
23/07/2009 22:41

Za nami gorący czas Wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wspólnie podjęliśmy decyzje o starcie środowisk narodowo – patriotycznych i konserwatywnych z listy Komitetu Wyborczego Libertas, którego powstanie inspirowane było przez Irlandczyka Declana Ganleya. Decyzja ta była w pełni świadoma – z całym bagażem pozytywnych i negatywnych konsekwencji tego kroku. Nie chciałbym podejmować się oceny tych wyborów – myślę, iż w ostatnim czasie pojawiła się wystarczająca ilość komentarzy i podsumowań tak ze strony polityków jak również publicystów. Zamykając, zatem ten temat polecam analizę wyników wyborów w naszym okręgu na stronie Państwowej Komisji Wyborczej http://pe2009.pkw.gov.pl/PUE/PL/WYN/W/3.htm

Wszystkim osobom, które oddały głos lub wsparły bezpośrednio kampanię wyborczą poprzez własne zaangażowanie i tym samym poparły moją kandydaturę (a także innych kandydatów Ligi Polskich Rodzin) pragnę serdecznie podziękować!

Pozdrawiam "po-urlopowo"

Sławek Pszenny

skomentuj (3)

Powody, dla których LIBERTAS ma szanse na wygrane wybory!
29/05/2009 08:10
Od pojawienia się na polskiej scenie komitetu tworzonego przez grono znamienitych prawicowych i konserwatywnych polityków pojawiła się niemała panika. Głównym problemem polityków centrolewicowych i publicystów salonu jest obecnie to czy Libertas jest w stanie wygrać wybory?
Oczywiście w naszym okręgu szansa na wygraną jest bardzo duża. O oto 3 główne powody:
  1. Tylko KW Libertas sprzeciwia się wprowadzeniu w Polsce waluty europejskiej. Skutki wprowadzenia Euro w Polsce uderzą najbardziej w ludzi o niskim i średnim dochodzie. Poza utratą kolejnego istotnego i jednego z najbardziej znaczących atrybutów suwerennego państwa, zgoda na euro to zgoda na znaczące zubożenie naszych obywateli i cios w rodziny. To co nie uniknione przy wprowadzeniu euro to podwyżka cen, na którą nie stać polskich rodzin, emerytów i coraz większej rzeszy bezrobotnych.
  2. Tylko KW Libertas tworzą liderzy godni zaufania. Szczególnie na Warmii i Mazurach odczuliśmy znaczące skutki roszczeń niemieckich. O tych roszczeniach lewica i liberałowie przez całe lata kłamali, iż nie stanowią one żadnego zagrożenia. Dziś sprawach o odzyskiwanie majątków na Polskich Ziemiach zapadają pierwsze wyroki, a sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu po przyjęciu i podpisaniu (przez Prezydenta) Traktatu Lizbońskiego, który sprawi, iż nadrzędnym nad Polską Konstytucja będzie prawo UE. Stąd nasz sprzeciw wobec Traktatu z Lizbony (eurokonstytucji).
  3. Tylko KW Libertas składa się z ludzi walczących otwarcie i z poświeceniem o wartości konserwatywne w życiu publicznym. To ludzie wszczepieni w wartości tradycyjne, katolickie. Rozumiejący i realnie patrzący na zagrożenia również w sferze obyczajowej oraz podejmujący szereg inicjatyw budujących cywilizację życia w swoim miejscu zamieszkania, województwie, Polsce i Europie. To ludzie związani, mieszkający , pracujący bądź dobrze znający problemy okręgu, z którego zdecydowali się kandydować.
Strony naszych kandydatów:

Więcej o bierzących wydarzeniach na www.kwlibertas.pl

skomentuj (6)

Euro-posłowie dali plamę czyli o polskiej polityce historycznej
29/04/2009 21:32

Polscy Euro posłowie dali straszną plamę – oczywiście nie wszyscy - głownie te osoby należące do frakcji obecnie korkującej Warszawę. Chłopaki tak się zapędzili, że nie zauważyli nad czym głosują. Polskie środowiska kombatanckie są oburzone ponieważ chodzi o osobę Rotmistrza Witolda Pileckiego, który miał być jedną z postaci w panteonie Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. W całej Unii bowiem dzień 25 maja będzie poświęcony bohaterom walczącym z totalitaryzmem.

http://www.fronda.pl/news/czytaj/polscy_europarlamentarzysci_przestraszyli_sie_pileckiego

Naszym europosłom jednak rączka poleciała na guzik – cóż w stadzie raźniej tylko nie zawsze widać dokąd stado pędzi – czasem człowiek się orientuje dopiero jak leci w przepaść, że to nie ten kierunek, który powinien obrać.

Ale przy tej okazji chciałem napisać o innej istotnej rzeczy. To jest coś, co w Polsce w ogóle nie istnieje a co zwykliśmy nazywać “polityka historyczną”. O jej znaczeniu uświadomiłem sobie dobitnie oglądając ciekawy film dokumentalny pod frapującym tytułem “Auto Hitlera”. Film (produkcji brytyjskiej) przedstawia historię najbardziej popularnego w dziejach ludzkości autka. Autko to ma wyjątkową i szczególną historię. Pierwszym bowiem jego promotorem był Adolf Hitler. Auto miało być przeznaczonych “dla wszystkich” – taki nasz socjalistyczny maluch a jego produkcja ruszyła już w czasie wojny co do dziś jest szczególnie nie miłym faktem wymazywanym z historii fabryki i całej marki, podobnie jak wpływ pierwszego promotora na rozwój tego znakomitego produktu. Jest to bowiem marka bardzo popularna: Volkswagen, model popularnie nazywany garbusem.

Przy jego produkcji pracowali przymusowi robotnicy z Polski Holandii i innych krajów. Dziś o tym wszystkim VW wolałby zapomnieć, a spece od PR-u od lat powojennych pracowali jak zdjąć odium z auta Hitlera. I udało się: garbus bardziej niż z Hitlerem kojarzy dziś się z ruchem pacyfistycznym, hipisami etc.. Przemiłe autko uświadomiło mi jednocześnie, iż ten drobny szczegół był nie tylko próbą wypromowania dobrej marki i ekonomicznego hitu ale konsekwentną polityką Niemiec. Polityka historyczna Niemiec jest dobrze zorganizowana i spójna. Wszelkie jej przejawy od garbusa początwszy, poprzez niemieckich wypędzonych aż po “polskie” obozy pracy mają konsekwetnie pozbawiać odpowiedzialności Niemców za to co wydarzyło się w trakcie II Wojny Światowej. Swoje własne dobrze zorganizowane i funcjonujące "polityki" prowadzi większość państw (mniej lub bardziej agresywnie), iż nadmienię tu Francję, Izrael czy Rosję.

Próżno jednak szukać takiej spójnej koncepcji w Polsce. Dopiero od niedawna mamy możliwość obejrzenia takich filmów jak: “Popiełuszko”, “Generał Nil”, “Katyń” ale postanie kilku choćby najlepszych filmów to jeszcze nie jest polityka pamięci na jaką Polska i ludzie oddający życie za Polskę zasługują. Nie mam wątpliwości, iż za rządów PO-PSL nie doczekamy się kompleksowych rozwiązań choć to paradoksalnie właśnie ten rząd miałby największe szanse aby nadać ton i kształt polskiej polityki historycznej - choćby poprzez obchody kilku zbliżających się rocznic w tym 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.

skomentuj (2)

10/04/2009 10:08

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa

przyjmijcie najlepsze życzenia dla Was i całych waszych rodzin.

Niech Chrystus Zmartwychwstały przynosi nam radość i nadzieję.

skomentuj (0)
ksiega gosci

archiwum
Grudzień 2009
Listopad 2009
Pazdziernik 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Pazdziernik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
stopka