hd

Autostrada z Elbląga do ... Rzeszowa, ale rowerowa;)
27/06/2008 09:35
Jak Dosi „Dziennik” na wschodnich rubieżach naszego pięknego kraju powstanie mierząca 2 tysiące kilometrów ścieżka rowerowa - szumnie zresztą określona mianem „rowerowej autostrady”. O pomyśle słyszałem już dobre 2 lata temu kiedy to udostępnione zostały pierwsze dokumenty dotyczące Programu Operacyjnego Polska Wschodnia. Okazuje się, że województwa: podlaskie, warmińsko - mazurskie, lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie są tak zapóźnione i „odstają” od reszty Polski (nie mówiąc już o krajach Unii Europejskiej), iż słusznie zdecydowano się przeznaczyć ekstra środki na ich rozwój. Wśród wielu pomysłów na ożywienie gospodarcze tych regionów, takich jak: infrastruktura lotnicza, naukowa, wystawienniczo - kongresowa czy szerokopasmowy internet (pełny katalog na http://www.mrr.gov.pl/ProgramyOperacyjne+2007-2013/Rozwoj+Polski+Wschodniej/), padł również pomysł ścieżek rowerowych. Na samym początku przyjąłem ten pomysł entuzjastycznie - nie od dziś bowiem wiadomo, iż ilość ścieżek rowerowych np. w Olsztynie czy Elblągu nie zadawala nikogo (z grzeczności nie wspomnę już o innych mniejszych miastach i miasteczkach - w moim rodzinnym Działdowie nie ma ani jednego metra ścieżki). Wyobrażałem sobie jak do ministerstwa wpływają wnioski od lokalnych samorządów - powiatów i gmin przygotowywane w partnerstwie z organizacjami pozarządowymi (w szczególności tymi zajmującymi się turystyką, ekologią i sportem). A premiowane są te, które są najbardziej atrakcyjne, łączą się z innymi szlakami turystycznymi i rowerowymi w sąsiednich powiatach i województwach. Wizja moja oczywiście była chybiona - inny plan na 50 mln euro przeznaczonych na tą trasę miało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Otóż MRR samo wyznaczy trasę przebiegu ścieżki (być może z grzeczności zapyta się Urzędy Marszałkowskie) i same zrealizuję tę inwestycję. Za kilometr trasy zapłaci od 125 do 206 tyś. euro a o brakujące środki na wkład własny zastuka do kas naszych województw. Pocieszające jest to, iż szlak będzie posiadał pełną infrastrukturę: miejsca parkingowe, postoje, parkingi z dostępem do energii elektrycznej, toalet i pryszniców. Zmienna ma być tylko nawierzchnia: od bitumicznej, aż po tradycyjne polne i leśne ścieżki (typu „piasek w ustach”). Jak wieści ministerstwo będziemy mogli w komforcie i bezpiecznie dotrzeć z Elbląga do Rzeszowa, a projekt będzie wspaniale stymulował turystykę w regionach. Jest on zresztą wzorowany na EuroVelo, czyli sieci szlaków transnarodowych łączących kraje Unii Europejskiej. Gdzie nasz „wschodni” szlak poprowadzi dalej - tego na razie nie wiadomo - ale za pewne na wschód (jak mawiał klasyk: „tam musi być jakaś cywilizacja”). Prace nad „autostradą” ruszą wiosną przyszłego roku. Realizatorom rządowego planu życzę z serca: powodzenia! p.s.: Mimo krytycznego spojrzenia na sposób realizacji tej inwestycji autor jest entuzjastą samego pomysłu jak również ścieżek rowerowych ;) p.s.2: spotkanie konsultujące przebieg trasy odbędzie się dnia 2 lipca 2008 r. o godzinie 12.00 w sali sesyjnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie przy ulicy Emilii Plater 1.
skomentuj (10171)

Czerwcowy numer gazety ngo.pl
23/06/2008 08:06
Serdecznie polecam czerwcowy - „papierowy” - numer ogólnopolskiej gazety ngo.pl. Często w tej gazecie znajduję rzeczy ciekawe i ważne a w numerze 03 (51) 2008 ukazał się artykuł o Aniołowie. Jest to krótki tekst o tym co dzieło się, dzieje i dziać się może w tej wsi położonej na pograniczu Żuław i Wysoczyzny Elbląskiej. Aniołowo to faktycznie dobry przykład na to, że można bardzo wiele rzeczy zrobić. A najważniejsze, że nie trzeba czekać i oglądać się na innych. Sami mieszkańcy działali dla dobra ich lokalnej społeczności. Nie potrzebowali czekać na władze, pomoc z zewnątrz. Oczywiście ta współpraca z władzami, pomoc finansowa z zewnątrz - pojawiły się - ale były konsekwencją ich działania i zaangażowania w sprawy ważne dla nich samych. Takich przykładów jest zdecydowanie więcej - choć nadal za mało. Warto je promować i pokazywać, iż można. Bowiem znakomita większość naszych rodaków woli (zgodnie z własnymi przyzwyczajeniami sprzed 1989) czekać, aż manna z nieba sama będzie lecieć - stąd również w badaniach doskonale widać, iż nasze zaangażowanie społeczne jest mizerne, nie wspomnę już o chęciach (i smykałce) do prowadzenia własnych biznesów. Stąd niewątpliwa potrzeba promowania dobrych praktyk i pokazywaniu naszym rodakom, iż to czy obok ich bloku powstanie plac zabaw wcale nie musi zależeć od Burmistrza, Prezydenta czy Prezesa Spółdzielni! To zależeć może od nas.
skomentuj (0)

Elbląskie strajki A.D. 2008
19/06/2008 11:15
Elbląskimi przedsiębiorstwami i instytucjami wstrząsnęły strajki. Pracownicy PKS, Alstom Power w Elblągu słusznie domagają się podwyżek płacy. Na strajki te nałożyły się te organizowane przez ogólnopolskie związki zawodowe (Poczta Polska, nauczyciele, służba zdrowia). W większości przypadków żądanie płacowe są uzasadnione. Ale trzeba też pamiętać, iż są one następstwem wieloletnich zaniedbań w tym temacie i zwbudzają duże emocje społeczne. Nie ma co się oszukiwać, iż dla większości polityków to trudny orzech do zgryzienia. Jest jednak grupa, która na ulice nie wyjdzie mimo, iż jest liczebnie bardzo silna - są to emeryci, których świadczenia są skandalicznie małe. Potrzeba jest nam polityka równowagi - stopniowego podwyższania płac i świadczeń przy jednoczesnym podtrzymywaniu wzrostu gospodarczego. Ale tu pojawia się pewien problem - to wymagałoby stałego pobudzania gospodarki, a z tym politycy mają straszny kłopot - raz ręce coraz częściej wiąże im Bruksela (w kwestiach m.in. CO 2, akcyzy na ropę, pomocy publicznej dla podmiotów prywatnych), dwa - brakuje determinacji, aby wdrażać wymagające pomysły np. zniżanie akcyzy na benzynę. Jedno jest pewne - strajki wrócą po wakacjach i to ze zdwojoną siłą i będą sprawdzianem odpowiedzialności i zaradności nie tylko ekipy rządzącej ale również pracodowców.
skomentuj (2)

Kocham Cię Irlandio!
15/06/2008 13:01
Łzy po remisie z Austrią wyschły szybko dzięki dobrym informacjom z Irlandii. Irlandia odrzuciła (w jedynym w Europie) referendum Traktat Reformujący - czyli eurokonstytucję. Europa pogrążyła się w popłochu - a raczej nie Europa tylko grupa polityków europejskich, których celem jest za wszelką cenę ten traktat przepchnąć jako największe dobrodziejstwo. Również w Polsce oprócz dyskusji nad kontrowersyjnym rzutem karnym podyktowanym przez sędziego Webba, kolejnym gorącym tematem jest to co dalej z Traktatem i jak go ratować. Zapowiedziane jest już kolejne spotkanie przy winku Panów Premiera i Prezydenta. W kontekście Irlandii nowego znaczenia nabierają słowa piosenki „Kocham Cię jak Irlandię” oraz hasło wyborcze Donalda Tuska, iż będziemy drugą Irlandią. Zaczynam się z tego cieszyć Panie Premierze. Faktycznie powinniśmy wziąć przykład z Irlandii w wielu sprawach - nie wyłączając poddania Traktatu pod głosowanie w referendum. Tymczasem nasi politycy w sposób skrajnie nieobiektywny podchodzą do Traktatu Europejskiego. W dzisiejszym programie „7 dzień tygodnia” w Radiu Zet Pan Poseł Brudziński (PiS) trzy razy powtarzał, iż jego formacja „uważa ten Traktat za sukces Pana Prezydenta”. Natomiast Poseł Żelichowski zwrócił uwagę „iż nie powinno się poddawać tak dużych dokumentów pod referendum” - bo skoro taki duży to nie można go w żadnej mierze przekazać społeczeństwu (a może za wielki „ciemnogród” mamy w Polsce żeby go zrozumieć?). Mało tego poseł Żelichowski przy tej argumentacji powołuje się na Szwajcarię, która jego zdaniem organizuje referenda w sposób jaśniejszy. Panie Pośle! To dlatego, że w Szwajcarii szanuję się Naród - i jemu pozostawia się wszystkie decyzje - a szczególnie te, które ważą na jego przyszłości. W Polsce to niestety niemożliwe! Pozbawiono nas debaty publicznej na temat Traktatu i nie przedstawia się negatywnych skutków jego przyjęcia. Niestety przypomina się mi sytuacja referendum w sprawie wejścia Polski do Unii Europejskiej. Wtedy referendum było - była debata i właśnie w tej debacie zabierały głos „autorytety” zapewniając nas, że nasza akcesja nie rodzi żadnych negatywnych następstw. M.in. Prezydent Kwaśniewski zapewniał, iż nie ma zagrożenia co do roszczeń niemieckich. Wszystkich, którzy zgłaszali takie zastrzeżenia odsądzano od czci i wiary. W Unii jesteśmy od 2004 roku a w Trybunale Sprawiedliwości w Strasburgu w dniu dzisiejszym złożonych jest kilkanaście pozwów dotyczących niemieckich roszczeń. Gorzka to satysfakcja mieć w tej sprawie rację. Nie wierzę również w to, iż mimo społeczeństw (teraz Irlandii ale przedtem również Francji i Holandii) które w sposób jasny odrzucają eurokonstytucję, politycy zrezygnują z przepchnięcia tego szkodliwego dokumentu. Chciałbym się mylić.
skomentuj (0)

Dziś Polakom, Irlandczykom i Europie życzymy powodzenia ;)
12/06/2008 08:42
Dziś Polakom w meczu z Austrią życzę powodzenia. Ale kciuki trzymam również za Irlandie, która pozostaje jedyną szansą na powstrzymanie eurokonstytucji w Europie. Polacy dzięki rządowi Tuska i PiS-owi nie mają szansy wypowiedzieć się w referendum. Sondażowania PBS DGA donosi, iż w Polsce 42% badanych uważa, że przyjęcie Traktatu powinno odbyć się w drodze ogólnonarodowego referendum. A gdyby już do niego doszło 56% badanych w dniu realizacji sondażu było niezdecydowanych co do tego, w jaki sposób by głosowali - za czy też przeciwko przyjęciu Traktatu. Zdecydowanych jest blisko 20799 , którzy na stonie http://www.irish-friends-vote-no-for-me.org wyraziło swój sprzeciw i prosiło Irlandzkich kolegów by oddali głos na "nie" także w ich imieniu. "Traktat ten konstytuuje zasady działania Unii Europejskiej i, tak samo jak Konstytucja Europejska odrzucona przez Francuzów i Holendrów w 2005 roku, ustanawia nowe państwo o nazwie Unia Europejska. Potrzeby i opinie obywateli państw europejskich nie są brane pod uwagę. Zamiast uszanować wolę mieszkańców Europy, Traktat ten umacnia wizję niedemokratycznej Europy niezgodną z oczekiwaniami jej mieszkańców. Aby przeprowadzić ten coup d&
skomentuj (0)

Czy Elbląg stanie się Bad Waltersdorf?
11/06/2008 09:18
Polska kadra od 2 czerwca przebywa w Bad Waltersdorf. Małe austriackie 2 tysięczne miasteczko w południowym landzie Styria zdaje się bardzo cieszyć z pobytu Polaków. Polacy przebywają w odciętym od świata Hotelu Steirerhof i cieszą się ciszą i spokojem w renomowanym 5 gwiazdkowym SPA. Patrząc na obrazki z Bad Waltersdorf w marzeniach widzę podobne obrazki z Elbląga. Trzy miasta naszego województwa walczą o przyznanie możliwości organizacji centrów pobytowych. Wymagania są wyśrubowane, ale apetyty Elbląga, Ostródy i Iławy wcale nie mniejsze. Potrzebne są: hotele, boiska oraz bliska odległość do lotnisk międzynarodowych. Trzeba pamiętać, że konkurencja nie śpi - cały czas potrzebne są działania promocyjne, lobbingowe ale przede wszystkim konkretne projekty inwestycji i gwarancje finansowe, które zwiększą nasze szanse na współorganizację Euro 2012. Co zrobią w tej sprawie nasi lokalni i regionalni politycy oraz czy staną na wysokości zadania? - Okaże się wkrótce. Na razie Bad Watersdorf nie przyniosło Polskim piłkarzom szczęścia - czy i której ekipie przyniesie szczęście Elbląg, Iława czy Ostróda?
skomentuj (0)

16 milionów Polaków dostanie zwrot podatku od fiskusa!
11/06/2008 09:18
Jak donosi Gazeta Prawna (nr 103 z środy 28 maja 2008) „ponad 2/3 Polaków, będących podatnikami PIT, czyli około 16 mln osób, zadeklarowało, że oczekuje na zwrot podatku z urzędu skarbowego po rozliczeniu za 2007 rok.” Żeby było jasność - rok temu było to 56 proc. podatników czyli nie całe 13,5 miliona podatników. Dane te ustalone na podstawie badania (PBS DGA na zlecenie GP oraz Ernst & Young) są bardzo pocieszające dla rzeszy podatników. Cóż - wszystko to zawdzięczamy uldze prorodzinnej! I tu dochodzimy do meritum. Jeśli ktoś pyta się dziś o sukcesy naszego środowiska politycznego (tego, którego śladów ciężko szukać w dzisiejszym Parlamencie) to właśnie to jest ten sukces. I to z wielkim trudem wywalczony (przypomnę jedynie, iż prof. Zyta Gilowska - z oślim uporem walczyła od początku pojawienia się pomysłu o zmniejszenie ulgi o połowę). Jest to sukces epokowy - bowiem udało się zwrócić pieniądze podatnikom. I oczywiście odezwie się fala krytyki - że to tylko dla tych zamożnych, że to nie będzie dla najbardziej potrzebujących, że nie objęto ulgą rolników i przedsiębiorców. Ale ta krytyka jest moim zdaniem nieuzasadniona. Ta ulga była bardzo potrzebna. I szkoda, iż dziś te rozpoczęte zmiany nie znalazły w Parlamencie kontynuatorów. Ale raz wywalczoną ulgę kolejnej ekipie trudno będzie znieść - choć może blokować jej rozszerzenie na rolników i przedsiębiorców. Od pół roku nie słyszałem o żadnych prorodzinnych pomysłach, nie mówiąc już o ustawach. Ulga 1200 zł czy dodatek (becikowe) w wysokości 1000 zł to zdecydowanie za mało żeby dane z Urzędów Skarbowych przełożyły się na dane z Urzędu Statystycznego o przyroście naturalnym. Te pomysły były tylko pierwszym krokiem i trzeba je dalej forsować! Skutecznie forsować.
skomentuj (0)

Witam
10/06/2008 12:34
Witam serdecznie na blogu pozarządowo - politycznym. Już od dawna rozważałem możliwość rozpoczęcia pisania na własny blog - stąd gdy pojawiła się oferta Dziennika Elbląskiego - postanowiłem na nią pozytywnie odpowiedzieć. Wiele osób zna mnie z działalności w organizacjach pozarządowych, duża część poznała mnie z działalności politycznej. Stąd temat mojego bloga - pozarządowo - polityczny. Wiele osób utrzymuje ze mną kontakt - śledzi moją działalność i dlatego też decyzja, że warto swoimi przemyśleniami i obserwacjami dzielić z szerszą grupą osób. Mam nadzieje, że cieszył się będzie on zainteresowaniem. Ze swojej strony pragnę zapewnić, iż postaram się umieszczać wpisy regularnie i odpowiadać na Państwa komentarze.
skomentuj (0)
ksiega gosci

archiwum
Sierpień 2010
Lipiec 2010
Kwiecień 2010
Marzec 2010
Grudzień 2009
Listopad 2009
Pazdziernik 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Pazdziernik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
stopka