Dziś dzień wolontariusza - wążny dzień. Od kilku lat coraz huczniej obchodzony. Niestety ostatnie dane wskazują jasno - wolontariuszy w Polsce jest coraz mniej (czytaj: http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/420641.html ). Mimo wysiłków wielu organizacji i wielkiego zaangażowania rzeszy osób wolontariat jest coraz mniej popularny. Skąd ten trend i co można robić aby go zmienić? Czy możemy już mówic o kryzysie?
Tendencja ta zaczyna być bardziej zrozumiała jeśli zwrócimy uwagę na to, iż większość osób zaangażowanych bezpłatnie to młodzież. I tu chyba trochę mogę podzielić się doświadczeniem z własnego podwórka: młodzież chętnie sie angażuje - ale niestety na krótką metę. Wśród "Centrów Wolonatariatu" ukuł się nawet termin "krótkodystanstowców". To soby, który chętnie pomogą - kilka godzin, jeden dzień, ewentualnie parę dni. Trudniej namówić młodych ludzi do wysiłku i systematyczności.
Cóż - przyczyny mogą być różne - za mało czasu aby analizować wszystkie (może pokusze się o jakiś dłuższy tekt do drukowanej prasy na ten temat). Ale w skrócie:
1. jedną z przyczyn jest migracja młodych osób do innych krajów europejskich,
2. drugą brak woli i zdeterminowania wśród organizacji (najczęściej osoba odpowidzielna za wolontariat w organizacji ma zawsze tysiące innych spraw i często brak jest czasu na pracę z człowiekiem, który potrzebuje więcej czasu niż niejeden pracownik),
3. trzecia przyczyna to brak dostateczego motywowania wolontariuszy (ograniczamy sie często do zaświadczenia czy drobnego "dziękuję"),
4. czwarta przyczyna to: niedokapitalizowanie (to bolaczka wszystkich organizacji ale wolontariat jest w tym wiodącym przykładem: brak środków na szkolenia, spotkania, integrację wolontariuszy - że już nie wspomnę o innych materialnych sposobach okazania wdzięczności za ich wspaniałą pomoc - oczywiście nie robią tego dla nagród - co nie znaczy, że nie powinniśmy ich doceniać).
5. ostatnią - wg mnie najistotniejszą przyczyną jest wychowanie młodych osób: coraz częściej młodzież sami rodzice i pedagodzy wrzucaja w "wyścig szczurów". Mają się ścigać, być najlepsi, rywalizować i myśleć o sobie: swojej karierze, swojej edukacji, swojej przyszłości. Gdzie w tym miejsce na innych ludzi? Wolontariat może jedynie być pomocny aby zdobyć dodatkowe punkty w trakcie rekrutacji. To nie grzech - sam na studiach podjąłem się badania wolontariuszy i motywacje, które wolontariuszami były różnorodne - to dobrze. Ale sam model myślenia i wychowania młodych zmiania się z altruistycznego w kierunku egoistycznego. A to niestety uważam za zły trend.
Na zakończenie: życzę organizacjom - wielu dobrych wolontariuszy, wolontariuszom wielu pięknych chwil przy pomaganiu innym. Dziękuję, że jesteście - jest to dowód na istnienie MIŁOŚCI.