hd

A Kopernik w krypcie we Fromborku się przewraca
23/02/2009 16:49

Tydzień temu rozpoczęliśmy akcję obrony Kopernika przed ubieraniem go w beret Che Guevary. W związku z dużym zainteresowaniem całość tekstu naszego oświadczenia zamieszczam poniżej:


W związku z informacjami zamieszczonymi na stronie Powiatu Olsztyńskiego http://www.powiat-olsztynski.pl/t2/index.php?page=news655 dotyczącymi przygotowania serii gadżetów bazujących na osobie Mikołaja Kopernika, (globalnie rozpoznawalny wybitny humanista, który zrewolucjonizował świat mieszkając na Warmii – jak podkreślają promotorzy pomysłu) pragniemy wyrazić nasze oburzenie i wielki niesmak z faktu, iż do promocji wybitnego mieszkańca naszego regionu zamierza się użyć elementów bezpośrednio kojarzonych z osobą Ernesto Rafaela Guevara de la Serna – popularnie nazywanego Che Guevarą. Twarz Kopernika w projektach powiatu nawiązuje do wizerunku Che Guevary ponieważ Powiat Olsztyński uznał, iż człowiek ten był jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli popkultury. Zapomina się jednak, iż symbol ten niesie za sobą olbrzymie zaangażowanie ideowe. Osoba Che Guevary budzi bardzo duże kontrowersje.

Człowiek ten będący lewakiem, utożsamiał się z komunistycznym, proradzieckim ruchem rewolucyjnym i podkreślał swoje marskistowsko-leninowskie poglądy. Jego uwielbienie dla ZSRR było bardzo tendencyjne, ponieważ fascynował się komunizmem stalinowskim. Był szefem policji politycznej, nie żywił żadnych skrupułów w kwestii stosowania kary śmierci czy zbiorowych procesów. Był jednym z przywódców rewolucji kubańskiej, a po jej zwycięstwie członkiem kubańskich władz państwowych i kierownictwa partii komunistycznej. Che Guevara uwielbiał zachwalać "skuteczną nienawiść, która czyni z człowieka efektywną, działającą szybko, selektywnie i bezwzględnie maszynę do zabijania”. Guevara osobiście polecił wykonać kilkadziesiąt egzekucji, często ignorując prośby o ułaskawienie ze strony Kościoła Katolickiego i innych kręgów społecznych. Che był największym ortodoksyjnym marksistą-leninistą i w wewnątrzpartyjnej walce ze skrzydłem nacjonalistycznym stał na czele prokomunistycznej frakcji, do której należał również Raul Castro, obecnie sprawujący rządy na Kubie. Do dziś naród Kubański cierpi pod pręgierzem komunistycznego zniewolenia m.in. przez zaangażowanie człowieka, który został potem wypromowany jako „symbol popkultury”. Szczególnie my w Polsce wiemy czym był system komunistyczny i do jakich straszliwych rzeczy prowadził.

Rozumiemy chęć promocji osoby Mikołaja Kopernika i Warmii. Nie możemy jednak się zgodzić na formę, jaką przyjęła ta kampania reklamowa. Do ozdabiania breloków, figurek na biurko, koszulek, kubków, naklejek użyto skojarzeń z osoba niegodną reprezentowania Warmii. To miłe dla oka użytkowe gadżety i potrzebna forma promocji - ale nie powinny nawiązywać do osoby Che Guevary. Nie widzimy żadnej różnicy pomiędzy wizerunkiem Che Guevary a postaciami Adolfa Hitlera czy Józefa Stalina. Byli to ludzie w ten sam sposób służący ustrojom totalitarnym.

Zwracamy się zatem z prośbą o wycofanie się z produkcji gadżetów (i angażowania publicznych środków w taka formę propagandy) nawiązujących do osoby Che Guevary.

Z poważaniem

Bogdan Nowacki – Prezes Ligi Polskich Rodzin Okręgu Olsztyńskiego

Sławomir Pszenny – Prezes Ligi Polskich Rodzin Okręgu Elbląskiego


P.S. Oczywiście odezwą się głosy, że to sprawa mało ważna, że nie mamy innych problemów, że popadamy w skrajność. Ale nie mogę się z tym zgodzić. W szczególności młodym ludziom tak chętnie noszących koszulki z Che powinniśmy uświadamiać prawdziwą historię tego człowieka. A promocję można przeprowadzić na tysiące ciekawszych sposobów.

P.S. 2 Nie dawno liczba "odsłon" bloga przekroczyła 10 000 - za wsparcie, wasze komentarze i uwagi pragnę serdecznie podziękować, i zachęcam do pisania na maila: slawekpszenny@gmail.com

skomentuj (3)

1% - puste obietnice PO-PSLa
07/02/2009 18:52
6 stycznia 2009 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Projekt nowelizacji ustawy przewiduje ułatwienia dotyczące zlecania zadań publicznych. Wprowadza również nową, ciekawą możliwość realizacji zadania jako tzw. „inicjatywy lokalnej” – forma ta dotyczy inicjatyw obywatelskich realizowanych w partnerstwie z samorządem gminy.

Zmiany dotyczą również organizacji posiadających status pożytku publicznego. Wprowadzają one obowiązek podawania do publicznej wiadomości sprawozdań z wykorzystania 1 proc. podatku naliczonego od osób fizycznych. Jednocześnie status organizacji pożytku publicznego uzyska wyłącznie organizacja prowadząca nieprzerwanie działalność, przez co najmniej 2 lata. Projekt ustawy zakłada także, że członkowie organu zarządzającego, organu kontroli lub nadzoru organizacji pożytku publicznego będą ponosić odpowiedzialność za szkody wyrządzone działaniem niezgodnym z prawem lub statutem.
Jednostki samorządu terytorialnego, oprócz rocznych programów współpracy z organizacjami pozarządowymi, będą mogły, w zależności od potrzeb, przygotowywać programy wieloletnie. Na podstawie nowej ustawy będzie istniała również możliwość tworzenia wojewódzkich, powiatowych i gminnych Rad Działalności Pożytku Publicznego.
Zmiany trzeba ocenić raczej pozytywnie zresztą mówi się o nich od kilku lat. Na próżno jednak szukać w nowelizacji największej zmiany zapowiadanej przez Premiera Pawlaka, czyli zwiększenia odpisu podatkowego z 1% do 2%:
Już w programie wyborczym PO obiecywało „upowszechnienie procedury i upowszechnienie zasady przekazywania 1% dla organizacji pożytku publicznego” (zresztą cały filar IV wyborczego programu PO „społeczne zaufanie” wybrukowany jest wspaniałymi obietnicami).
W ubiegłym roku 5,1 mln podatników przekazało organizacjom pozarządowym, fundacjom i stowarzyszeniom 290 mln zł. Stało się tym m.in. dzięki zrezygnowaniu z absurdalnego przepisu przelewania pieniędzy np. na poczcie. Ta suma mogła zostać podwojona podobnie jak w Rumunii, na Słowacji i Litwie gdzie podatnicy przelewają na konta fundacji i stowarzyszeń 2 proc. swoich podatków.
Jednak Jacek Rostowski, twardo powiedział NIE. Winą oczywiście obarczono wszechobecny kryzys. Minister Fedak poszła dalej – stwierdziła, że organizacje już maja sporo kasy. Po co im więcej?
Spieszę z wyjaśnieniem: otóż to właśnie organizacje Pożytku Publicznego są dla Państwa najlepszym partnerem w realizacji zadań pożytku publicznego. I dla tego warto wspierać te organizacje z naszych podatków. Również w czasach kryzysu, a być może właśnie wtedy -gdy większość sponsorów i darczyńców odchodzi Państwo powinno zwiększyć swoje zaangażowanie.
Tak samo jak rok temu w formularzu PIT znajdziemy pole, gdzie możemy wpisać organizację pożytku publicznego, jej KRS oraz kwotę do przekazania w wysokości nieprzekraczającej 1 proc. podatku. Lista organizacji jest dostępna, m.in. na internetowej stronie www.pozytek.gov.pl. Jako Polska pozostajemy w tyle, np. za Węgrami, gdzie w ten sposób pomaga aż 40 proc. obywateli. Zróbmy wszystko, aby nasz 1% nie tylko trafił do organizacji Pożytku Publicznego, ale również został w naszym regionie, rozwiązując nasze lokalne problemy i wspierał nasze lokalne organizacje pozarządowe. Szczególnie nasze województwo wygląda blado w raporcie podsumowującym 1% w latach 2003 – 2007:
skomentuj (2)
ksiega gosci

archiwum
Sierpień 2010
Lipiec 2010
Kwiecień 2010
Marzec 2010
Grudzień 2009
Listopad 2009
Pazdziernik 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Pazdziernik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
stopka