hd

Urząd Skarbowy w wakacje 1% nie przekazuje ...
18/11/2009 18:35

Sama nazwa Urzędu: “SKARBOWY” w wielu wzbudza emocje, raczej nie należące do katalogu pozytywnych. Jeśli jeszcze dołożymy do tego słowo “WEZWANIE” – groza sytuacji jest już pełna. Przed popularną “skarbówką” drżą małe rodzinne firmy, wielcy przedsiębiorcy i zwykli obywatele.

I mi przyszło stanąć przed obliczem fiskusa. Gdy właśnie wybrałem się na zasłużony urlop w mojej skrzynce pocztowej znalazło się pocztowe "awizo". Po odebraniu “poleconego” nie miałem wątpliwości, coś jest nie tak, i to w moim PIT-cie! Jak zwykle w takich sytuacjach uzbroiwszy się w pokaźne zasoby pokory udałem się do siedziby urzędu pod wskazany numer pokoju. Jak zwykle potraktowano mnie bardzo uprzejmie i rzeczowo. Popełniłem błąd, trzeba jeszcze raz obliczyć to, to i to. Zabrałem dokumenty i niebawem zjawiłem się ponownie z poprawnie wypisanym PIT-em. Tym razem wszystko było znakomicie wypełnione i poprawne.

Już myślałem, że będę mógł opuścić urząd i napawać się ciepłym lipcowym słońcem. Niestety spokój mój zmąciła nagle uprzejma Pani Urzędniczka. “I tu proszę jeszcze to przekreślić i parafować” – wskazała na rubryki dotyczące 1%. Wiedząc doskonale, że gdzie jak gdzie, ale w Urzędzie i to Urzędzie Skarbowym się nie dyskutuje, poprosiłem jedynie o wyjaśnienie. Oczywiście otrzymałem krótką informację, iż zgodnie z obowiązującymi od 1 grudnia 2008 r. nowymi przepisami Naczelnik urzędu skarbowego przekaże na rzecz wskazanej przez podatnika organizacji 1 proc. podatku wykazanego przez niego w terminowo złożonej deklaracji lub też jej korekcie – ale tylko pod warunkiem, że owa korekta złożona została w ciągu dwóch miesięcy od upływu terminu do złożenia zeznania, czyli do końca czerwca. A ja swoją korektę robię w lipcu i 1% nie mogę przekazać. Pokornie wypełniłem, zatem zalecenia Urzędniczki – cóż zrobić szat nie będę rozdzierał, chodziło w końcu o niezbyt wysokie kwoty. Ale fakt ten nie ukrywam – zabolał, w końcu wybrałem jedną z 5 organizacji, które zwróciły się do mnie o wsparcie i jeszcze nie mogę jej przekazać swoich pieniędzy, jak reszta świadomych obywateli. Po kilku tygodniach dowiedziałem się, iż w takiej sytuacji znalazła się pokaźna część podatników, o czym donosiły media:

Kolejny raz talmudyczne podejście do prawa pozbawiło:

  • obywatela - bardzo ważnych praw, wpływu na rzeczywistość.
  • organizację - środków na działalność, możliwości realizacji własnych planów.

Organizacje pożytku publicznego bardzo mocno tych środków potrzebują i nie jest ważne, o jakich sumach mówimy, bo ważna jest każda złotówka. O absurdalności całej sytuacji niech świadczy fakt, że złożenie korekty np. we wrześniu, a więc już po przekazaniu przez urząd 1 proc. podatku, nie miałoby żadnych negatywnych konsekwencji dla organizacji. Ale oczywiście na to nie mogłem się zdobyć, bo miałem wezwanie a ponadto nikt o takiej możliwości nie poinformował.

Cóż, pewnie potem Urzędy dziwią się: “Czemu tak bardzo się ich obawiamy?!”

http://www.rp.pl/artykul/350618.html http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/473346.html
skomentuj (0)
ksiega gosci

archiwum
Sierpień 2010
Lipiec 2010
Kwiecień 2010
Marzec 2010
Grudzień 2009
Listopad 2009
Pazdziernik 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Pazdziernik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
stopka