Nie raz obserwujemy absurdy życia codziennego. Szczególne bolesne są te gdzie to Państwo, które powinno pełnić rolę służebną wobec swoich obywateli stwarza bariery i rzuca kłody pod nogi.
Niewątpliwie takim przykładem mogą być wymogi w zakresie prowadzenia rachunkowości dla małych lokalnych organizacji pozarządowych (szczególnie tych o niskim rocznym przychodzie). Wg badań Stowarzyszenia Klon/Jawor, przychody połowy organizacji nie przekraczają 10 tys. złotych. Jednocześnie niemal 18% organizacji przyznaje, że nie prowadzi żadnej księgowości, prawdopodobnie przerasta to bowiem ich możliwości finansowe i zasoby kadrowe.
"Przez to niezasobne organizacje są mało przejrzyste - nie tylko dlatego, że wiele z nich nie potrafi tego robić, więc się nie sprawozdaje. Również dlatego, że z pełnego sprawozdania organizacji, która bazuje na zaangażowaniu społecznym członków, niewiele da się wyczytać. Po drugie dlatego, że obciążenia powinny być proporcjonalne do struktury i zasięgu działania - to gwarantuje nam prawo. Po trzecie dlatego, że skomplikowana i nieadekwatna sprawozdawczość powoduje, że obywatele nie mogą aktywnie działać w organizacjach tak łatwo, jak to być powinno. A to ogranicza naszą konstytucyjną wolność zrzeszania" - takie argumenty przedstawia Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych i próbuje z nimi od dwóch lat dotrzeć do obecnie rządzących. Niestety bezskutecznie.
Dlatego też ruszyła zbiórka podpisów pod postulatem wzywającym do podjęcia debaty nad uproszczeniem wymogów w zakresie prowadzenia rachunkowości dla organizacji pozarządowych o niskim rocznym przychodzie. Serdecznie zachęcam do włączenia się w tą akcję.
Postulat można przeczytać tu:
http://www.ofop.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=271:aaa&catid=79:strona-tytuowa
Podpis można złożyć tu:
http://konsultacje.ofop.eu/index.php?option=com_bfsurvey_profree&view=onepage&catid=36&Itemid=70
Sławek Pszenny
